Pasożyty

pozbądź się ich raz na zawsze

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Malaria, zimnica (Plasmodium vivax)

 


P l a s m o d i u m   v i v a x. Zarodziec ruchliwy, żyje u ludzi chorych na malarię w czerwonych ciałkach krwi, powodując w końcu ich rozpad. Oglądając pod mikroskopem krew chorego możemy zauważyć w obrębie krwinek pasożyty, które w pewnym okresie rozwoju wyglądają jak małe pełzaki (2-3µ) i których ciało zbudowane jest z plazmy i małego owalnego jądra. Pasożyty te wzrastają zajmując znaczną część krwinki, a następnie po podziale od razu na większą ilość osobników i rozpadzie krwinki uwolnione  zostają do osocza.

 

P l a s m o d i u m    v i v a x    podobnie jak i trzy pozostałe gatunki posiada, jak to wykazały badania Golgiego Rossa, Grassiego, aby wymienić tylko najwięcej na tym polu zasłużonych badaczy, dwóch żywicieli. Jednym z nich jest człowiek, a drugim komar z rodzaju  A n o p h e 1 e s (widlisz). Tak częste u nas komary należące do rodzaju C u l e x   nie przenoszą nigdy malarii. W organizmie człowieka przebiega tylko rozród bezpłciowy   P 1 a s m o d i u podczas gdy kopulacja gamet i dalszy rozwój zygoty odbywa się w przewodzie pokarmowym widilsza. Obierzmy jako punkt wyjścia przy omawianiu całego cyklu rozwojowego pasożyta zakażenie zdrowego człowieka. Komar nakłuwając skórę wpuszcza do ranki wydzielinę gruczołów ślinowych,  która ma właściwości przeciwdziałające szybkiemu krzepnięciu krwi, co umożliwia zwierzęciu łatwe wessanie odpowiedniej ilości pokarmu. Jeżeli ukłuje człowieka widlisz zakażony, który posiada zarazki malarii w swych, gruczołach ślinowych, to przedostają się one do krwi, rozpoczynając nową fazę cyklu rozwojowego. Zarazki zwane sporozoitami są drobnymi wrzecionowatymi komórkami, mierzącymi 6-15µ długości i około 1µ szerokości. W plazmie sporozoitu widać po zabarwieniu, jądro. Sporozoity posiadają zdolność wirujących i ślizgowych ruchów i według dawniejszych spostrzeżeń mają one wnikać do czerwonych krwinek człowieka. Spostrzeżenia te nie zostały jednak potwierdzone przez następnych badaczy i szereg faktów znanych dzisiaj przemawia przeciw dawniejszym tłumaczeniom pierwszych okresów rozwoju sporozoitów w organizmie człowieka. Przekonano się bowiem,  że obwodowa krew człowieka w pierwszych 9 dniach od chwili zakażenia przez komara nie jest zakaźna przy wprowadzeniu jej do innych osobników. To samo widzimy w malarii ptasiej (P l a s m o d i u m   c a t h e  m e r  i u m ). Po zakażeniu kanarków przez komara krew obwodowa staje się dopiero zakaźną po 72 g. Używając jednak do zakażenia nowych osobników zawiesiny sporządzonej ze śledziony, wątroby i szpiku kostnego otrzymujemy wynik dodatni. Stąd też szereg autorów przyjmuje, że nie tylko w malarii ptasiej ale .także i w malarii ludzkiej wszczepione sporozoity wzrastają i dzielą się w śródbłonkowych komórkach śledziony, serca, wątroby,płuc, mózgu i in. Jest to tzw. okres pozakrwinkowy schizogonii. Należy jednak zaznaczyć, że dotychczas stadia  rozwoju pozakrwinkowego widziano tylko u ptaków, nie napotkano ich zaś dotychczas u człowieka. Według obecnie panujących poglądów zarazki malaryczne przebywają, wzrastają i rozmnażają się przez podział wielokrotny w komórkach śródbłonka. W ten sposób ze sporozoitów, które wszczepił komar widliszek w krew człowieka powstają merozoity zakażające nowe komórki śród-błonkowe, a prócz nich także i czerwone ciałka krwi. Po pewnym czasie,prawie wszystkie merozoity rozwijają się w czerwonych ciałkach krwi i tylko nieliczne dzielą się w śródbłonku. W czerwonych krwinkach, wnikające merozoity zmieniają swój kształt, wytwarzając najpierw jakby pierścień okalający wodniczkę a następnie, przyjmujący postać małego pełzaka poruszającego się żywo (stąd nazwa P 1 a s m v i v a x) ruchem amebowatym wewnątrz czerwonego ciałka krwi. Pasożyt wzrasta szybko, pobierając wszystkie odżywcze substancje z plazmy krwinki, głównie hemoglobinę. Produkty własnej przemiany materii gromadzi zarodziec w plazmie w postaci drobnych brunatno-żółtych ziarenek tzw. hemozoin, posiadając prawdopodobnie trujące własności. Równocześnie zaatakowana krwinka powiększa się,traci zabarwienie wskutek ubytku barwnika, a w plazmie pojawiają się drobniutkie, ciemniej wybarwiające się ziarenka zwane plamkami Schaffnera. Średnica pasożyta powiększyła się w tym czasie z 2-3µ do 9-11µ. Z chwilą zakończenia wzrostu zaczyna się podział jądra, przebiegający parokrotnie. Jądra potomne, których, jest zazwyczaj 12-24 ustawiają się przy powierzchni, a wokoło każdego z nich odcina się część protoplazmy. Z jednego więc sporozoitu wytwarza się do 24 tzw.merozoitdw, które przy ostatecznym rozpadzie krwinki zastają się do osocza. Nie całe jednak ciało osobnika macierzystego zużyte zostaje do wytworzenia merozoitów, pewna część plazmy, pomieszczona w środku, łącznie z nagromadzonym pigmentem pozostaje jako tzw. ciałko szczątkowe, pochłonięte później przez leukocyty. Uwolnione merozoity  zakażają nowe krwinki rozwijając się w nich i rozradzając w ten sam sposób, jak pierwsze sporozoity. Od.chwili zakażenia krwinek aż do czasu uwolnienia merozoitów upływa przy trzeciaczce 48 godzin, ataki zaś dreszczy i gorączki powtarzają się w tych samych odstępach czasu, przypadając właśnie na chwilę przedostania się merozoitów do osocza, a kończąc się po wniknięciu ich do nowych krwinek. Czas inkubacji tj. czas upływający od chwili ukłucia komara do wystąpienia pierwszego ataku waha się znacznie od kilku do dwudziestu paru dni, a nawet i więcej, co zależy być może od ilości wszczepionych sporozoitów i reakcji żywiciela. Z chwilą jednak pierwszego pojawu, następne już przychodzą regularnie co trzeci dzień, i dlatego rodzaj malarii  nazywamy trzeciaczką (F e b r i s    t e r t i a n a). Rozmnażanie pasożyta w krwi człowieka biegnie wyłącznie przez podział wielokrotny, bez płciowy,  zwany schizogonią.

Po pewnym czasie pojawiają się w krwi ludzi chorych na malarię inne postacie pasożytów. Z jednych, czyli tzw, makrogametocytów po wydzieleniu części chromatyny wytworzą się makrogamety, z drugich tj. mikrogametocytów posłaną mikrogamety. Makrogamety moglibyśmy porównać z gametami żeńskimi, mikrogamety z gametami męskimi. W krwi człowieka nigdy jednak nie wykształcają się gamety.  Pojawiające się w różnych okresach w krwi obwodowej człowieka makrogametocyty i mikrogametocyty przekształcają się w dojrzałe gamety w żołądku komara lub in   vitro w temperaturze pokojowej. Widocznie więc wyższa ciepłota ciała ludzkiego hamuje tworzenie się gameta W temperaturze niższej z makrogametocytu powstaje makrogameta a z mikrogametocytu kilka ruchliwych, cienkich mikrogamet (eksflagelacja). Normalnie tworzenie się gamet odbywa się w żołądku komara widliszka a także i innych, komarów nie przenoszących zimnicy. Zapłodnienie jednak tj. złączenie się makrogamety z mikrogametą dochodzi do skutku tylko i wyłącznie w organizmie drugiego żywiciela tj. komara widlisza. Po kopulacji komórki płciowej męskiej z żeńską wytwarza się zygota, która posiadając zdolność ruchu (ookinet) przechodzi poprzez komórki nabłonkowe żołądka i umieszcza się pomiędzy nimi, a warstwą zewnętrzną zbudowaną z mięśni i tkanki łącznej. Tutaj zygota zaokrągla się i wzrasta, zamieniając się na tzw. oocystę.

Wzrost oocysty jest bardzo szybki tak, że w końcu wypukła się ona ze ścianki jelita na zewnątrz do przestrzeni otaczającej, osłoniona tylko cienką warstwą mięśnia jelita. Oglądając wypreparowane z zakażonego komara jelito środkowe czyli żołądek można już pod słabym powiększeniem zauważyć wypuklające się oocysty. Wewnątrz nich jądro dzieli się wiele razy, wskutek czego powstają tysiące drobniutkich jąder. Jądra te mieszczą się na powierzchni masy cytoplazmatycznej, a powierzchnia oocysty powiększa się przez sfałdowanie, aby pomieścić nagromadzenie wielu tysięcy jąder. W końcu dokoła każdego z jąder oddziela się cząstka plazmy i tworzą się wydłużone, cienkie sporozoity. Wówczas pęka oocysta i do przestrzeni ciała owadu wypełnionej krwią przedostają się sporozoity. Zostają one wraz z krwią wpompowane do serca i wyrzucone przez otwierającą się ku przodowi ciała aortę. Naczynia bowiem a owadów są otwarte i nie ma zamkniętego obiegu krwi,  jaki spotykamy u kręgowców. Sporozoity wnikają wraz z krwią do przestrzeni i szczelin między narządami porwane biernie z prądem krwi, aż znalazłszy się w pobliżu gruczołów ślinowych komar, kierują się czynnie ku nim i wnikają do ich komórek. Ponieważ gruczoły ślinowe wywierają specjalny wpływ przynęcający sporozoity skierowują się czynnie ku nim i porzucają bierną wędrówkę w ciele owaflu. W ten sposób gromadzi się ich w  tych narządach coraz to większa ilość.

Dopiero wówczas gdy w gruczołach ślinowych komara widlisza znajdują się sporozoity, może komar przy ukłuciu zdrowego osobnika wszczepić do jego krwi plasmodia malaryczne i zakazić go zimnicą. Człowiek jest istotą ciepłokrwista i posiada stałą temperaturę ciała wynoszącą około 37° C, niezależnie od temperatury otoczenia, komar natomiast należy do zwierząt zmiennocieplnych, których ciepłota ciała waha się w zależności od temperatury otoczenia. Z tego powodu rozwój pasożytów w komarach zależy w dużym stopniu od temperatury otoczenia. Wprawdzie pasożyty mogą przetrwać w komarze nawet i okres mrozu, to jednak rozwój sporozoitów odbywa się. tylko pomiędzy powyżej 16 °C i poniżej 55°C . Dla   P l a s m o d i u m    v i v a x   temperatura optymalna  wynosi 28° C i w niej najszybciej odbywa się rozwój pasożytów Przekonano się, że oocysty mogą nawet przetrwać zimę, natomiast temperatura 37,5° C działająca na komara przez 24 godzin niszczy większość malarycznych zarazków. Zimnica wywołana przez ten gatunek pojawia się głównie z wiosną i wczesnym latem. Zasięg zarodźca ruchliwego jest bardzo duży. Na północy spotyka się go jeszcze w Anglii, południowej Szwecji i południowej Rosji europejskiej, w Ameryce na północ od wielkich jezior, na południowej półkuli w Argentynie, Australii i Natalu.

 

Cykl rozwojowy P l a s m o d i u m    v i v a x:

 

 

 

Źródło: Wikipedia