Pasożyty

pozbądź się ich raz na zawsze

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Włosień kręty (Trichinella spiralis)

 


Włośnica jest chorobą ludzi i zwierząt mięsożernych, wywołaną przez włośnią krętego, należącego do gromady nicieni. Do schorzenia dochodzi poprzez spożycie mięsa świni domowej (lub dzika), zawierającego żywe otorbione larwy włośni. Każde mięso wieprzowe w legalnej sprzedaży przechodzi przez kontrolę weterynaryjną, toteż przypadki zachorowań dotyczą ludzi spożywających mięso wieprzowe pochodzące z uboju nielegalnego.
Zachorowania ludzi na włośnicę występują zwykle masowo lub w postaci ognisk rodzinnych, rzadziej sporadycznie. Ostre objawy choroby ustępują po 4 tygodniach (koniec wydawania potomstwa przez samice).

Spożyte z mięsem larwy pod wpływem soku żołądkowego tracą swoją otoczkę i drogą naczyń limfatycznych i krwi rozpraszają się po całym ciele, umiejscawiając się szczególnie w mięśniach poprzecznie prążkowanych przepony, języka, szczęki, żuchwy, mięśni kończyn. Tu po około 3 tygodniach ulegają otorbieniu, a po 5—6 uwapnieniu.

Objawy występują po 7 dniach od chwili zakażenia larwami. Choroba zaczyna się najczęściej wymiotami, gorączką, bólami głowy, biegunką (nie zawsze), obrzękiem powiek. Następnie przy umiejscawianiu się larw w mięśniach szkieletowych dochodzi do ich sztywności i dużej bolesności, zwłaszcza mięśni klatki piersiowej i kończyn. Prowadzi to do zaburzeń w oddychaniu (przepona, mięśnie klatki piersiowej), utrudnionej mowy (język, mięśnie żuchwy). Czasem mogą wystąpić objawy ze strony centralnego układu nerwowego. Na skórze może pojawić się wysypka uczuleniowa. Do bardzo charakterystycznych i prawie stałych objawów włośnicy należy występowanie w obrazie morfologicznym krwi znacznego wzrostu komórek kwasochłonnych (20—75%).

Rozpoznanie ustala lekarz na podstawie wywiadów (masowe zatrucia mięsem wieprzowym) oraz na podstawie objawów klinicznych i badania morfologicznego krwi. Na niewątpliwe ustalenie rozpoznania włośnicy pozwala jedynie stwierdzenie larw w wycinkach mięśni.

Rokowanie w przebiegu włośnicy jest zawsze poważne.

Leczenie włośnicy lekarz prowadzi najczęściej w szpitalu zakaźnym. Leczenie jest trudne — stosowane środki zawodzą, często brak jest leku skutecznego.

Zapobieganie włośnicy polega na niespożywaniu wieprzowiny pochodzącej z niepewnego źródła, z nie przebadanych weterynaryjne świń. Jedzenie niedostatecznie ugotowanej lub tylko wędzonej wieprzowiny z takiego źródła przedstawia ryzyko zakażenia się włośniami.





Trichinella spiralis (syn. Trichina spir.), Włosień kręty  jest głównie pasożytem szczurów. Przez spożycie zakażonego mięsa szczurów zakażają się świnie, przez mięso świni ulega infekcji człowiek. Bardzo ważnym jest fakt, że zarówno u szczura, świni jak i u człowieka włosień pasożytuje zarówno jako larwa, jak i jako postać dojrzała. W przeciwieństwie do wszystkich innych nicieni postacie dojrzałe rodzą larwy, które osiedlają się w tym samym żywicielu, w jego mięśniach prążkowanych. Samce mierzą zaledwie 1,5 mm dług., samice około 3 mm. Mały ten robak posiada tylną część ciała, gdzie mieszczą się narządy płciowe, znacznie grubszą od przedniej.  Ciekawie zbudowany jest długi przełyk przebiegający jako kanalik wewnątrz uszeregowanych wzdłużnie komórek. Posiada więc światło wewnątrzkomórkowe.m U samców końcowy odcinek ciała ma dwa stożkowate wyrostki, pomiędzy którymi zbiega się w kloace ostatnia część przewodu pokarmowego i płciowego. U samic otwór płciowy leży w 1/5 długości zwierzęcia od przodu. Trychiny są zwierzętami żyworodnymi. Biologicznie gatunek ten jest z tego względu ciekawy,  że jak zaznaczyłem wszystkie jego stadia rozwojowe i postać dojrzała są pasożytami i jeden żywiciel zakaża się trychinami spożywając wraz z mięsem drugiego żywiciela obłonione larwy. W ten więc sposób szczur zjadając zwłoki innego zakażonego szczura ulega zakażeniu. Świnia zjadając padłe zakażone szczury nabywa włośnie, którymi znów może zakazić się człowiek, spożywając mięso wieprzowe.

Wymieniłem powyżej  najważniejszych żywicieli trychir,  należy jednak pamiętać, że pasożyt ten może żyć w każdym prawie gatunku zwirzęcia ssącego. Nie odznacza się więc znaczniejszą specyficznością i w każdym ssawcu znajduje korzystne warunki do swego rozwoju, Jest to pasożyt rozpowszechniony po całym świecie, szczególnie zaś tam, gdzie nie ma dostatecznie ścisłej kontroli nad ubojem świń w rzeźniach i wyposażonych pracowni, w których przeprowadza się badania mikroskopowe mięsa. Włosień powoduje u człowieka ciężkie schorzenie, w dużym procencie śmiertelne zwane włośnicą albo trichinozą.

Jak już wspomniałem człowiek ulega zakażeniu spożywając mięso wieprzowe, w którym znajdują się otorbione larwy pasożytów. Torebka wytworzona z tkanki żywiciela ma kształt owocu cytryny,  a wewnątrz niej znajduje się zwinięta larwa.  Cała torebka posiada mikroskopijne wymiary, długość jej bowiem wynosi około pół, a szerokość około ćwierć milimetra. Encystowane larwy są zakaźne przez 10 lat i więcej,  zazwyczaj jednak ulegają one w ciągu kilku lat zwapnieniu. W obrębie jelita larwy uwalniają się z otoczek i szybko wzrastają. W jelicie też same samice zostają zapłodnione. Samce giną a zapłodnione samice wędrują w głąb jego błony śluzowej, gdzie w przeciwieństwie do poznanych dotychczas gatunków, nie składają jaj lecz rodzą larwy. Trychiny są więc żyworodne i każda samica wydaje na świat kilkaset larw. Młodziutkie larwy posiadające około jedną dziesiątą milimetra długości wnikają do naczyń krwionośnych żywicieli i zostają rozprowadzone z krwią po ciele. Znajdując się w obrębie mięśni prążkowanych i to szczególnie tych, które pracują intensywnie np. mięśnie międzyżebrowe,  krtani,  języka,  przepony, larwy opuszczają naczynia krwionośne i osiedlają się w tkance mięsnej. Prawdopodobnie wędrówka z naczyń do tkanki mięsnej dochodzi do skutku pod wpływem działania jakiś chemicznych bodźców, płynących z włukien mięśni prążkowanych .Czasami mogą sie larwy znaleźć w mięśniach gładkich i w mięśniach sercowych, jak i w jamie otrzewnowej i opłucnej, jednakże w tych razach larwy nie znajdują korzystnych warunków do dalszego rozwoju, nie otarbiają się i giną. Z chwilą wniknięcia larwy we włókno mięsne, prążkowane włókno się uwstecznia, a dokoła wzrastającej szybko larwy wytwarza tkanka żywiciela wapniejącą z czasem, charakterystyczną otoczkę. Otoczka wytwarza się już po paru tygodniach pobytu larwy w mięśniu i z tą chwilą może ona w razie dostania się do przewodu pokarmowego nowego żywiciela rozwinąć się w postać dojrzałą. Przed wytworzeniem się bowiem otoczki, larwy zostają zabite pod wpływem działania soków żołądkowych.

Dzięki istnieniu ochraniającej larwę otoczki włośnie stają się jeszcze bardziej odporne zarówno na wyższą i niższą temperaturę, jak i na odciągnięcie wody przez silne solenie zakażonego mięsa. Dopiero podniesienie temperatury do 58°C i dłuższe jej działanie niszczy otorbione larwy. Przy 20C stopniowym mrozie trychiny giną po dwudziestu mniej więcej dniach, a solenie niszczy je dopiero gdy ilość soli w mięsie wzrośnie do przynajmniej 13% . Spożywanie więc mięsa wieprzowego niedostatecznie wysmażonego, lub wędzonego tylko, naraża człowieka na zakażenie, o ile przedtem nie dokonano dokładnej mikroskopijnej jego kontroli.

Włośnica czyli trichincza przebiega u człowieka w dwóch stadiach, z których pierwsze odpowiada pobytowi pasożytów w jelicie, a drugie wędrówce larw i osiedlaniu się ich w mięśniach. Już czasem w kilkanaście godzin od chwili spożycia zakażonego mięsa występują zaburzenia jelitowe, biegunka, wymioty,  zawroty głowy, a za jakiś czas wysoka gorączka, bóle mięśni, obrzęki powiek, twarzy, odnóży, sztywność mięśni, które stają się bardzo wrażliwe na dotyk. Nasilenie tych objawów zależy od ilości spożytych trychin. 0 ile liczba ich jest bardzo nieznaczna,  żywiciel może nawet nie wykazywać poważniejszych objawów, natomiast w razie silnego zakażenia choroba przebiega długo, rozciąga się na tygodnie i kończy się często śmiercią pacjenta. W każdym razie zauważono w większych epidemiach śmiertelność wynosząca 14-30 %. Po upływie siedmiu tygodni od wystąpienia objawów można się już liczyć ze stopniowym powrotem do zdrowia, gdyż dojrzałe włośnie żyją stosunkowo krótko, mniej wiecej siedem tygodni, w przeciwieństwie do otorbionych larw.

Ponieważ medycyna nie zna po dziś dzień skutecznego środka leczniczego na zabicie wędrujących larw trychin, leczenie polega na próbach usunięcia dojrzałych włośni z jelit, aby zmniejszyć ilość wydzielanych przez nie jadów i przeszkodzić dalszemu wydawaniu potomstwa. Jest to jednak rzeczą trudną, gdyż jak wiemy,  dojrzałe samice drążą w głąb błony śluzowej.

Włośnica nie jest już dziś chorobą spotykaną tak często, jak dawniej. Wpłynęła na to z jednej strony kontrola mięsa w rzeźniach, a następnie niszczenie szczurów, które są głównymi przenośnikami tego schorzenia. Ciekawą jest rzeczą, że podczas gdy w czasie pierwszej wojny światowej objawy włośnicy były dość częste, to natomiast w czasie drugiej wojny światowej nie zauważono na terenie Polski żadnej większej epidemii włośnicy,  mimo udoskonalonych metod rozpoznawczych tego ciężkiego schorzenia. Należy jednak pamiętać o tym, że spożycie mięsa zakażonego nieliczną ilością włośni nie powoduje żadnych objawów. Tym też należy sobie tłumaczyć, że np. w Ameryce w badaniach pośmiertnych znaleziono w około 12% cysty u zmarłych,  którzy nigdy nie wykazywali objawów trichinozy. Diagnoza opiera się na objawach klinicznych i znacznym zwiększeniu się kwasochłonnych leukocytów w krwi z naczyń obwodowych. W niektórych przypadkach zauważono też w początkach choroby larwy w krwi obwodowej.
 
Cykl rozwojowy  Trichinella spiralis:
 

Źródło: Wikipedia